Passata włoska
( ilość produktów: 5 )Passata pomidorowa, czyli gładki przecier z dojrzałych pomidorów, to baza sosów, zup i dań z pieca, dająca czysty, naturalny smak. W naszej ofercie znajdziesz passaty włoskie o krótkim i czystym składzie: bez skórek i pestek, z naturalną słodyczą pomidora. Stawiamy na passaty kremowe i jednorodne, o łagodnej kwasowości z owoców zbieranych w szczycie lata. Tak pracujemy z nimi w kuchni: szybkie podgrzanie na oliwie daje lekkie sugo do makaronu, dłuższa redukcja buduje sos do zapiekanek i pieczeni; Dbamy o powtarzalną gęstość, więc wybieramy producentów trzymających stałe parametry; każdą partię sprawdzamy na patelni i w garnku. Gdy liczy się prostota - oliwa, czosnek, bazylia i gotowe; gdy mamy czas, pozwalamy passacie spokojnie zgęstnieć i połączyć smaki. To kuchnia piękna w swojej prostocie: uczciwa passata, kilka składników, ciepło patelni, czas i cierpliwość. Tak powstaje smak, do którego chce się wracać. Zaglądaj do nas co jakiś czas, bo wkrótce dołączą nowe passaty: gęste i aksamitne, prosto z Włoch.
Passata pomidorowa - włoski odpowiednik naszego ogórka kiszonego
W Polsce królem przetworów jest ogórek. We Włoszech - pomidor. I tak jak u nas trudno wyobrazić sobie spiżarnię bez słoika z kiszonym, tak włoska kuchnia bez passaty pomidorowej po prostu nie istnieje. To nie jest produkt z półki supermarketu kupowany od czasu do czasu. To podstawa, którą Włosi robią na zapas, przechowują w piwnicy i traktują z taką samą powagą jak my nasze przetwory na zimę. Passata rządzi we włoskich domach od pokoleń - i nie bez powodu.
Co właściwie znaczy "passata"?
Passata w dosłownym tłumaczeniu znaczy „przepuszczona”. Nazwa mówi wszystko o tym, jak powstaje. Świeże, dojrzałe pomidory zbierane w szczycie lata są jak najszybciej rozcierane na puree - razem z sokiem, który w nich siedzi, bo ten gęsty płyn jest tu absolutnie kluczowy. Żadnego odlewania, żadnego wyrzucania. Cały smak zostaje w środku.
Passata pomidorowa występuje w dwóch podstawowych wersjach. Vellutata - aksamitna, totalnie gładka, bez skórek i pestek, jednorodna jak krem - idealna do sosów, które mają być jedwabiste i gładkie, do zupy krem, do pizzy. I rustica - wiejska, z wyczuwalną strukturą i kawałkami pomidora, która lepiej sprawdza się w daniach duszonych i zapiekankach, gdzie fajnie czuć pomidora w całej okazałości.
Do czego używać passaty pomidorowej?
Tu jest istotna różnica względem pesto - passata uwielbia wysokie temperatury 😊 Stworzona jest do gotowania, duszenia i pieczenia. Sprawdza się jako baza sosu do makaronu, do zupy krem, do zapiekanki, do zupy rybnej. Passata z pomidorów krótko podgrzana na oliwie z czosnkiem i bazylią daje lekkie sugo gotowe w kwadrans. Dłużej redukowana - gęstnieje, koncentruje smak i robi się czymś zupełnie innym.
Ale jest jedna rzecz, której pewnie się nie spodziewasz: passatę można też pić. I to jest naprawdę dobry patent 😊 Przelewasz ją do wysokiej szklanki, ewentualnie rozrzedzasz odrobiną wody, dodajesz kapkę oliwy, szczyptę soli i pieprzu - a dla zawodowców także peperoncino. Mieszasz, wkładasz kawałek selera naciowego i masz zimny, pożywny napój na mały głód. Brzmi dziwnie? Spróbuj raz i przestaniesz się dziwić.
Passata włoska kontra passata z supermarketu
Passata włoska różni się od przypadkowego przecieru pomidorowego tym samym, czym domowy ogórek kiszony różni się od ogórka w słonej zalewie z marketowego wora. Skład musi być krótki, pomidory dojrzałe, a zbiór w odpowiednim momencie. Włosi wiedzą, że passata z niedojrzałych albo wodnistych pomidorów nie ma sensu - dlatego zbierają je w szczycie sezonu i przetwarzają natychmiast. W tej kategorii znajdziesz passaty od producentów, którzy myślą dokładnie tak samo: krótki skład, konkretne pomidory, żadnych zbędnych dodatków, a dla tych, którym zależy na certyfikowanej uprawie, mamy też wersję BIO. A jeśli widzisz w markecie te same passaty co u nas, bądź ostrożny. Kupując w naszym sklepie masz gwarancję, że produkty są wyprodukowane na rynek włoski. Ten, być może drobny szczegół potrafi zrobić ogromną różnicę.
Zrób własną passatę w stylu włoskiej Nonny
Jeśli masz dostęp do dobrych, dojrzałych pomidorów w sezonie, możesz pobawić się we włoską Nonnę i zrobić passatę samodzielnie. To prostsze niż myślisz.
Na 1 litr passaty potrzebujesz 2 kg pomidorów. Włosi sięgnęliby po San Marzano albo odmianę Roma - Ty możesz użyć jakiej chcesz, najważniejsze żeby były dojrzałe, jędrne i mięsiste. Umyj je, osusz i pokrój na ćwiartki. Usuń ogonki, szypułki i pestki - uwierz, nie chcesz się na nie naciąć w gotowym daniu. Do tego 7 liści świeżej bazylii i 2 łyżeczki dobrej soli.
Całość przecierasz - przez sito, przez maszynkę do passaty (w ostateczności można też pomóc sobie blenderem). Efekt: gładka, aromatyczna passata pomidorowa, którą możesz zamknąć w słoikach i mieć pod ręką przez całą zimę. Dokładnie tak, jak robią to Włosi od zawsze. I dokładnie tak, jak my robimy ogórki - z tą różnicą, że pomidor ma tu zdecydowanie lepszy PR 🍅
Passata czy przecier pomidorowy - jaka jest różnica?
To pytanie pojawia się często i warto je rozstrzygnąć. Passata pomidorowa to produkt otrzymywany ze świeżych, dojrzałych pomidorów rozcieranych z zawartą w nich wodą. To co nazywamy przecierem pomidorowym czy koncentratem pomidorowy (concentrato) albo też ekstraktem czyli (estratto) to już zupełnie inna historia. Pomidory poddaje się miażdżeniu, gotowaniu, później się je przecedza i ponownie gotuje. Proces tworzenia koncentratu jest dłuższy, a wszystko po to, żeby uzyskać zupełnie inną konsystencję niż w przypadku passaty. Używa się go w mniejszych ilościach niż passaty, np. jako wzmacniacz smaku i koloru do zup, sosów albo jako baza do duszenia mięs lub warzyw. Włosi są mistrzami w przetworach pomidorowych i jest ich zdecydowanie więcej niż powyższe dwa. Od powszechnie znanej polpy do polvere di pomodoro (proszek pomidorowy). Potwierdzają tym samym prawdziwość słów, że w życiu ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia 😉





